W absolutnej ciszy rozległ się dźwięk sygnalizujący rozpoczęcie procedury wybudzania. Panująca do tej pory ciemność, płynnie przeszła najpierw w dyskretny półmrok wywołany uruchomieniem monitorów, a następnie w całkowitą jasność. Okręt BTTS Hokum budził się do życia po trzynastu miesiącach rejsu. Rozpoczęło się wznawianie wszystkich procesów, które zostały uśpione, celem zaoszczędzenia energii elektrycznej. Równocześnie komputer pokładowy rozpoczął uruchamianie wygaszonych reaktorów, noszących numery trzy oraz cztery.
W tylnej części wirówki grawitacyjnej, w odizolowanym pomieszczeniu wypełnionym kapsułami hibernacyjnymi, również zapaliło się światło, a chwile później, na szczęściu kapsułach błękitna dioda zastąpiona została najpierw mrugającą czerwoną, a następnie zieloną. W miarę upływającego czasu szron na pleksiglasowych osłonach kapsuł zaczynał się skraplać i spływać na boki, ukazując twarze uśpionych wewnątrz ludzi.
Fot. pixabay.com

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz