wtorek, 2 maja 2017

Postapo powieść online - Reset rozdział XII.

Byliśmy znów w siodle. Wiatr mierzwił nam włosy, opony przyjemnie szumiały na asfalcie, a ja czułem, że znów żyję, i że jestem naprawdę wolny. No… Byłbym wolny, gdyby nie ta atomówka na pokładzie.



To zabawne, że nazywali je bombami walizkowymi. Nasza wyglądała jak wielki plecak. W rzeczywistości był to duży, metalowy pojemnik, owinięty w materiał, z przymocowanymi szelkami umożliwiającymi wygody transport na plecach. Ukryliśmy ją w bagażniku wysłużonej Astry kombi, pod wieloma innymi gratami, które zabraliśmy z wioski, głównie po to, żeby zniechęcić strażników do przeszukiwania wozu. Nawet jeżeli by do tego doszło, miałem nadzieję, że te patałachy, które zwykle stoją na warcie, nie byłyby w stanie zorientować się, co właściwie mają przed oczami. Uśmiechnąłem się sam do siebie, próbując wyobrazić sobie ich bezmyślne, tępe ryje.

Czytaj całość: reset powieść postapo